W uprawie rzepaku ozimego nie brakuje wyzwań i trudnych zagadnień. Jednym z kluczowych pytań na dziś na pewno jest: jak utrzymać wysoki stopień zdrowotności roślin rzepaku w dobie tak szybko zmieniających się warunków gospodarowania.
W tym obszarze najbardziej na powodzenie uprawy wpływają:
- zmiany w przebiegu pogody,
- gwałtownie rosnące koszty wszystkich nawozów,
- postępujące wycofywanie środków ochrony roślin.
Producenci rzepaku ozimego muszą więc zmierzyć się z tyloma przeciwnościami na raz. Cieszy więc fakt, że, jak pokazują wyniki plonowania rzepaku w ostatnich sezonach w Polsce, udaje im się to osiągnąć.
Co dziś najbardziej zagraża uprawom rzepaku?
W ostatnich latach zmieniła się sytuacja związana z zagrożeniami i ich wpływem na ostateczny plon. Do głosu doszły zjawiska, które wcześniej nie stanowiły aż takiego problemu, czyli:
- liczne naloty śmietki kapuścianej,
- częste podprogowe naloty chowaczy na wiosnę,
- infekcje werticiliozą,
- późne infekcje jesienne suchą zgnilizną kapustnych.
Natomiast na znaczeniu straciła presja słodyszka rzepakowego oraz czerni krzyżowych.
Monitoring rzepaku coraz ważniejszy. Na co zwracać uwagę jesienią?
Utrzymanie wysokich plonów rzepaku będzie możliwe dzięki coraz lepszej znajomości zagrożeń i ich profilaktyki oraz powszechniejszemu wykorzystaniu postępu technologicznego. Profilaktyka chorób pozwala w odpowiednim momencie uchronić plantacje przed niekontrolowanym rozwojem chorób oraz szkodników. Aktualne zalecenia skupiają się na:
- maksymalnym wykorzystaniu dostępnych danych z monitoringu chorób,
- częstej lustracji plantacji
- korzystania ze sprawdzonych programów ochrony, które ewoluują wraz z licznymi zmianami w doborze środków ochrony roślin.
Obecnie w jesiennej ochronie rzepaku ozimego mocno podkreślamy, aby zwrócić uwagę na stały monitoring nalotów śmietki od momentu założenia plantacji, ponieważ uszkodzenie systemu korzeniowego wpływa negatywnie na wiele parametrów, w tym również na większe porażenie mniej znaną do tej pory werticiliozą.
Jesienna ochrona rzepaku. Kiedy wykonać zabieg regulacyjny?
Następnym krokiem w dobrym przygotowaniu plantacji do zimowania oraz podniesieniu odporności roślin na trudne warunki jest zabieg fungicydowy i regulacyjny. Wykonany wcześnie w fazie 4 liści rzepaku, zabieg preparatem TOPREX® pozwala utrzymać roślinę zdrową i wolną od chorób oraz przygotowuje poprzez bezpieczną regulację do dobrego przezimowania. Profilaktyka oraz dobrze dobrane rozwiązanie pozwalają uzyskać rośliny:
- z silnie rozwiniętym systemem korzeniowym,
- z rozłożystą rozetą,
- z nisko położonym stożkiem wzrostu
- odporne na różne stresy związane z przebiegiem pogody.
Długa jesień w rzepaku może oznaczać konieczność drugiego zabiegu
W przypadku długiej jesiennej wegetacji (w sezonie 2024 roku nawet do początku grudnia) należy zaplanować drugi zabieg regulacyjny do wykonania na początku października preparatem zawierającym metkonazol, czyli PLEXEO®. Jest to konieczne, aby utrzymać ciągłość ochrony fungicydowej oraz utrzymać efekt regulacyjny zapoczątkowany we wrześniu.
Uprawa uproszczona rzepaku. Jaka kolejność zabiegów?
Przy coraz popularniejszej uprawie uproszczonej, należy również pamiętać o tym, że:
- coraz częściej najpierw zwalczamy chwasty jednoliścienne, aby nie stanowiły nadmiernej konkurencji dla młodych roślin rzepaku oraz
- w następnej kolejności wykonujemy właśnie zabiegi regulacyjne.
Zabieg Toprex jest wykonywany obecnie przed zwalczaniem chwastów dwuliściennych, ponieważ rośliny nawożone rzędowo szybciej przyrastają, a z kolei uproszczona uprawa wydłuża nam okres wschodów chwastów dwuliściennych. Te z powodzeniem zwalczamy za pomocą herbicydów nalistnych stosowanych nawet w późniejszych fazach.
Warto dodać, że Toprex jest dostępny w akcji Pryśnij Rzepak z Syngenta, w której za zakup do 20 000 PLN, można uzyskać 10% zwrotu na konto.
Przemysław Urbaniak, Ekspert Techniczny Syngenta
