Uprawa buraka cukrowego w 2025 r. i szarek komośnik
Znamy treść stanowiska Lubelskiej Izby Rolniczej w sprawie problemów przy zwalczaniu szarka komośnika w uprawie buraka cukrowego. Jak informują rolnicy, chrząszcz masowo niszczy zakładane na terenie woj. lubelskiego plantacje, a rolnicy nie mają narzędzi do walki ze szkodnikiem.
– W bieżącej kampanii cukrowniczej rolnicy z woj. lubelskiego ponieśli bardzo dotkliwe straty spowodowane żerowaniem szarka komośnika. W wielu przypadkach konieczne było przesiewanie plantacji – niejednokrotnie dwukrotnie – co generowało znaczące koszty oraz opóźniało rozwój upraw – alarmuje LIR.
W tym miejscu warto przypomnieć reportaż z gospodarstwa Małgorzaty i Ireneusza Solanków ze Stefankowic na Lubelszczyźnie, którzy właśnie przez szarka komośnika w minionym sezonie musieli przesiać połowę areału buraka cukrowego, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.
Środki ochrony roślin wykazują niską skuteczność
Jak wyjaśnia LIR, rolnicy mają dostęp do środków ochrony roślin przeznaczonych do zwalczania szarka komośnika, jednak są one nieskuteczne. Dlatego w efekcie plantatorzy buraka cukrowego nie mają czym przeciwdziałać nalotom chrząszcza.
Rolnicy proponowali przywrócenie substancji czynnych
Samorząd rolniczy woj. lubelskiego przypomina, że wiosną roku 2025 apelował do właściwych instytucji o podjęcie działań mających na celu czasowe dopuszczenie do stosowania sprawdzonych substancji czynnych, czyli np. fipronilu czy chloropiryfosu – o czym więcej pisaliśmy TUTAJ. Rolnicy chcieli, by użycie środków było możliwe na terenie powiatów szczególnie zagrożonych działalnością chrząszcza, czyli: hrubieszowskiego, lubaczowskiego, tomaszowskiego, krasnostawskiego i zamojskiego.
– Rozwiązanie to miałoby obowiązywać wyłącznie w okresie największego żerowania szarka komośnika i w sytuacji stwierdzonego zagrożenia dla upraw – wyjaśnia LIR.
Warto przypomnieć, że w imieniu rolników mających problem z szarkiem komośnikiem w resorcie rolnictwa za pośrednictwem interpelacji interweniowała również posłanka i obecna wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiedziało wówczas, że planuje testy śor, które nie były w dostateczny sposób sprawdzone pod kątem wpływu na szarka komośnika, zostały zarejestrowane niedawno i nieznana jest ich przydatność w tym celu, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.
Niedługo później MRiRW zakomunikowało, że zleciło w ramach dotacji celowej dla nadzorowanych instytutów badawczych przeprowadzenie badań nad zwalczaniem tego szkodnika. Zaplanowano przetestowanie insektycydów w formie granulatu i mikrogranulatu w celu ochrony siewek i młodych roślin buraka przed zniszczeniem przez chrząszcze szarka komośnika, o czym więcej przeczytacie TUTAJ.
W związku z tym LIR chciałaby wiedzieć, czy działania te faktycznie zostały podjęte, czy trwają prace nad dopuszczeniem skuteczniejszych substancji do zwalczania szarka komośnika, czy będą rejestrowane nowe środki ochrony roślin, które zostaną wprowadzone do obrotu w najbliższym czasie oraz co zamierza zrobić resort rolnictwa, by zapewnić rolnikom skuteczne narzędzia do ochrony przed szarkiem komośnikiem.
Rolnicy będą rezygnować z uprawy buraka cukrowego
Sytuacja plantatorów buraka cukrowego jest bardzo poważna i jak przyznaje LIR, może mieć dramatyczne konsekwencje dla przyszłości tej uprawy w Polsce.
– Brak skutecznych rozwiązań zwalczania szarka komośnika może w krótkim czasie doprowadzić do masowej rezygnacji rolników z uprawy buraka cukrowego. Skutkowałoby to poważnymi konsekwencjami zarówno ekonomicznymi – dla gospodarstw rolniczych, jak i całego sektora cukrowniczego – i środowiskowymi, związanymi z ograniczeniem znaczącej rośliny w płodozmianie – alarmuje LIR.
W związku z tym rolnicy domagają się podjęcia pilnych działań i przekazania informacji o stanie i kierunku prac, które umożliwiłyby rozwiązanie problemu zagrażającego stabilności produkcji buraka cukrowego w regionie i w kraju.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. LIR, topagrar.pl
