Upały uderzyły w uprawyNadesłane, Canva, Screen Tik Tok
StoryEditorSusza 2026

Buraki klapły, kukurydza jak wiór, a zboże się ugotowało. Rolnicy pokazują, co się dzieje na polach

30.06.2026., 16:30h

Kilka dni rekordowych upałów wystarczyło, by na wielu polach doszło do ogromnych strat. Buraki klapły, kukurydza wyschła na wiór, a zboże mogło stracić znaczną część plonu. – W łanie temperatura dochodziła nawet do 50 st. C – mówią nam rolnicy z różnych regionów Polski i pokazują, jak dziś wyglądają ich uprawy.

Buraki "klapły", zboże się ugotowało. Rolniczka: czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy

Rekordowe upały dały się we znaki rolnikom w całej Polsce. W wielu gospodarstwach rośliny przez kilka dni praktycznie nie miały szans na regenerację. Na Kujawach ucierpiały przede wszystkim buraki cukrowe i zboża.

Nawet nasi rodzice i dziadkowie nie pamiętają, żeby buraki wyglądały w ten sposób – mówi Monika Sońta, rolniczka z woj. kujawsko-pomorskiego.

Buraki wyglądały jak po wrzątku

Monika i Bartosz Sońtowie wraz z ojcem Romanem prowadzą gospodarstwo w Dziewierzewie. Uprawiają 7 ha buraków cukrowych i 20 ha zbóż oraz utrzymują około 25 krów mlecznych.

Największe straty po ostatniej fali upałów widać właśnie na plantacji buraków.

– Takiej sytuacji jeszcze u nas nie było. Buraki po prostu klapły. Liście były poparzone, wyglądały jakby ktoś je na chwilę zanurzył we wrzątku. Później pojawiły się suche, przypalone miejsca. To naprawdę przykry widok – opowiada rolniczka.

image
Burak cukrowy źle znosi upały
FOTO: Monika Sońta

Deszczu nie było od tygodni

Problemem okazała się nie tylko wysoka temperatura, ale przede wszystkim brak wody.

– Ostatni porządny deszcz spadł około cztery tygodnie temu. Później trafiały się tylko przelotne opady, które praktycznie od razu odparowywały. Wszystkie większe deszcze omijają nas bokiem – mówi.

Jej zdaniem teraz wszystko zależy od pogody.

– Buraki oczywiście mogą się jeszcze zregenerować, ale potrzebny jest deszcz i zdecydowanie niższe temperatury. Przy takiej pogodzie potencjał plonowania na pewno mocno ucierpiał - podkreśla rolniczka.

"Zboże po prostu się ugotowało"

Nie lepiej wygląda sytuacja na polach zbóż.

– Jeszcze przed tymi upałami źdźbła były zielone. Wystarczyły dwa–trzy dni tak wysokich temperatur i zboże zostało dosłownie dopalone. Mam wrażenie, że ziarno po prostu się ugotowało – mówi rolniczka.

Jak dodaje, w cieniu termometr pokazywał aż 42,3 st. C.

– Skoro w cieniu było ponad 42 stopnie, to w łanie temperatura mogła dochodzić nawet do 50 stopni. Obawiam się, że ziarno będzie drobniejsze niż zapowiadało się jeszcze kilka dni temu – podkreśla.

Zdaniem rolniczki fala upałów przyszła w najgorszym możliwym momencie. Zboża powinny teraz nalewać ziarno, tymczasem wysoka temperatura i brak wody gwałtownie przerwały ten proces. Efektem może być słabiej wypełnione, drobniejsze ziarno, co oznacza nie tylko niższy plon, ale również gorsze parametry jakościowe. I finalnie obniży cenę skupu.

image
Burak cukrowy źle znosi upały
FOTO: Monika Sońta

Krowy zostały w oborze

Upały odbiły się również na produkcji mleka.

– Przez cały czas trzymaliśmy krowy w oborze. Pracowały wentylatory, polewaliśmy zwierzęta wodą. Wypuszczenie ich na pastwisko przy takich temperaturach nie wchodziło w grę. Mimo to wydajność mleczna spadła, bo organizm zwierzęcia przede wszystkim próbuje poradzić sobie z upałem – tłumaczy.

"Kukurydza zaskoczyła"

Co ciekawe, spośród wszystkich upraw u państwa Sońtów najlepiej poradziła sobie kukurydza.

– Oczywiście liście się pozwijały, ale nie wygląda to tak źle jak w przypadku buraków czy zbóż. Być może pomogła odmiana, którą wysialiśmy – ocenia rolniczka.

"Kukurydza wyschła na wiór"

Z kukurydzą ma jednak problem inna rolniczka z woj. kujawsko-pomorskiego. Malwina Baźmirowska z Białkowa (pow. golubsko-dobrzyński), która prowadzi gospodarstwo mleczne i utrzymuje ok. 40 sztuk bydła, w tym 12 krów dojnych, mówi nam, że susza zniszczyła znaczną część tegorocznych upraw.

– Bardzo mało u nas pada. Czujemy się jak w jakiejś oazie – wszystko omija nas bokiem. Bazę paszową z sianokiszonki mamy zabezpieczoną, ale gorzej będzie z kukurydzą i zbożami. Ziarna praktycznie nie będzie, słomy też – mówi rolniczka.

W tym roku obsiała kukurydzą na kiszonkę około 4 ha. Dziś wiadomo już, że połowa plantacji została praktycznie stracona.

– Około dwóch hektarów wyschło na wiór – podkreśla.

Na opublikowanym przez nią nagraniu w mediach społecznościowych widać, że wysuszona kukurydza jest tak krucha, iż liście i łodygi dosłownie pękają w rękach.

Rolniczka zwraca również uwagę na problem z ubezpieczeniem upraw.

– Nie ubezpieczyłam kukurydzy od suszy, bo nie było takiej możliwości. Ryzyko wystąpienia suszy na naszym terenie jest tak duże, że ubezpieczyciele nie mieli takiego ubezpieczenia w ofercie – wyjaśnia.

Jak dodaje, przy obecnych cenach mleka i spodziewanych stratach w plonach sytuacja gospodarstw mlecznych staje się coraz trudniejsza.

– Mały rolnik nie ma wpływu na opłacalność. Albo się dostosuje, albo będzie musiał zrezygnować z produkcji. Mleko sprzedaję po 1,19 zł za litr, a już dziś wiem, że przez suszę będę musiała dokupić paszę dla zwierząt – podsumowuje.

Susza niweczy uprawy buraka cukrowego i ziemniaków na Mazowszu

Poodbny problem z suszą ma Kamil Szymański, rolnik z Mazowsza, który w swoim gospodarstwie uprawia 5 ha buraka cukrowego. Jak przyznaje, sytuacja pogodowa staje się coraz bardziej poważna. Liście buraka cukrowego usychają na wiór, a wzięte do ręki, kruszą się w pył. 

– Na razie, jak patrzy się na buraki z drogi, to wydaje się, że jeszcze stoją, ale po południu wszystko będzie klapnięte i będzie leżało, jakby ktoś po tym walcem przejechał. Jest dużo uschniętych i zżółkniętych, a nawet brązowych liści. Jak się je weżmie w ręce, to się kruszą – mówi.

Czytaj dalej pod WIDEO:

Mimo wszystko rolnik spodziewa się, że roślina poradzi sobie z upałami, choć ostatni raz padało ok. 2 tygodni temu.

– Myślę, że burak jakoś sobie poradzi. W zeszłym roku nie było aż takich upałów, ale susza dała o sobie znać i liście w buraku też uschły, a potem odbiły. Niestety, odbiło się to kosztem cukru – tłumaczy.

Jak wskazuje Szymański, wysokie temperatury nie oszczędziły również plantacji ziemniaków, które podobnie do buraków cukrowych, powoli zaczynają usychać.

Czytaj dalej pod WIDEO:

– Tak samo jest w ziemniakach. Jedna z odmian właśnie kwitła, a kiedy pojechałem na pole, to kwiatki były już uschnięte, odpadały od rośliny – kończy.

Zobacz WIDEO:

Jak wynika z relacji Szymańskiego, sytuacja w woj. mazowieckim nie napawa optymizmem. Wiele wskazuje na to, że deficyt opadów może doprowadzić do obniżenia tegorocznych plonów i zmniejszenia dochodów z rolnictwa.

Do Polski sunie kolejna fala upałów

Prognozy również nie dają powodów do optymizmu. Choć w najbliższych dniach synoptycy zapowiadają chwilowe ochłodzenie, modele pogodowe wskazują, że w drugiej połowie lipca Polskę może ponownie nawiedzić fala bardzo wysokich temperatur. Dla wielu roślin, osłabionych już suszą i ostatnimi upałami, może to oznaczać kolejne straty.

Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz, Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
30. czerwiec 2026 16:32