Interpelacja w sprawie spadków cen zbóż i trzody chlewnej
Na biurko ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego trafiła interpelacja autorstwa posłanek PO Iwony Marii Kozłowskiej i Anny Wojciechowskiej. Pismo powstało na prośbę rolników z gminy Więcbork (woj. kujawsko-pomorskie), którzy wskazują na dramatyczne pogorszenie sytuacji ekonomicznej gospodarstw rolnych.
Jak podkreślają, drastyczne spadki cen płodów rolnych oraz trzody chlewnej zbiegły się z utrzymującymi się wysokimi kosztami produkcji, takimi jak energia, paliwo, nawozy, pasze i usługi, które wciąż znacząco obciążają budżety gospodarstw.
– W ocenie rolników obecna sytuacja prowadzi do narastających problemów z płynnością finansową, ryzyka ograniczania produkcji, a w dalszej perspektywie nawet rezygnacji z prowadzenia gospodarstw – czytamy w interpelacji.
Rolnicy chcą jasnej strategii stabilizacji rynku
Zgłaszane problemy dotyczą nie tylko cen skupu zbóż czy żywca wieprzowego. Rolnicy wskazują także na brak czytelnej, długofalowej strategii stabilizowania rynku przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
W interpelacji zapytano wprost, czy resort planuje wdrożenie instrumentów osłonowych dla gospodarstw zagrożonych utratą płynności finansowej oraz czy rozważane są działania interwencyjne, takie jak:
- zwiększenie skupu interwencyjnego,
- dopłaty do prywatnego przechowywania,
- wsparcie przechowalnictwa,
- mechanizmy ograniczające presję cenową w łańcuchu dostaw.
MRiRW: wsparcie jest, ale w ramach obowiązujących przepisów UE
W odpowiedzi resort rolnictwa przyznał, że obecna sytuacja geopolityczna jest bardzo trudna, jednak jak podkreślono podejmowane są działania mające poprawić warunki ekonomiczne gospodarstw.
Wśród wymienionych instrumentów znalazły się m.in.:
- dopłaty bezpośrednie i płatności obszarowe,
- kredyty preferencyjne i pożyczki,
- dopłaty do paliwa rolniczego i materiału siewnego,
- wsparcie inwestycji w gospodarstwach i przetwórstwie rolno-spożywczym,
- działania ograniczające presję importową (w tym utrzymanie zakazu przywozu wybranych produktów rolno-spożywczych z Ukrainy),
- środki z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.
Resort wskazuje również, że dzięki wsparciu z KPO część rolników zwiększyła powierzchnię magazynową zbóż, co pozwala ograniczyć sprzedaż bezpośrednio po żniwach, gdy ceny tradycyjnie są najniższe.
Skup interwencyjny i dopłaty do przechowywaniato – kto podejmuje decyzję?
Kluczową kwestią pozostaje jednak interwencja rynkowa. MRiRW przypomina, że rynki rolne funkcjonują w oparciu o przepisy wspólnej organizacji rynków produktów rolnych UE, określone w rozporządzeniu nr 1308/2013.
W zależności od sektora dostępne są mechanizmy:
- zakupów interwencyjnych,
- dopłat do prywatnego przechowywania produktów.
Decyzję o uruchomieniu dopłat do prywatnego przechowywania podejmuje Komisja Europejska, a nie państwo członkowskie. W sytuacjach nadzwyczajnych KE może wdrożyć tzw. środki wyjątkowe.
Resort rolnictwa poinformował, że w 2025 r. dwukrotnie wnioskował do Komisji Europejskiej o uruchomienie nadzwyczajnej pomocy dla producentów trzody chlewnej w związku z niekorzystną sytuacją na rynku wieprzowiny, jednak jak dotąd KE nie wyraziła zgody na wsparcie unijne w tym zakresie.
Ceny interwencyjne nie wzrosną?
W grudniu 2025 r. MRiRW skierowało także wniosek do Komisarza ds. Rolnictwa i Żywności o podniesienie cen interwencyjnych. Argumentowano, że bez ich aktualizacji interwencja publiczna w praktyce nie działa, a to właśnie ona stanowi trzon „siatki bezpieczeństwa” dla dochodów rolników.
Odpowiedź Komisji Europejskiej była jednoznaczna. Ceny interwencyjne, jak wskazano, nie są ustalane w oparciu o koszty produkcji, lecz na poziomach niezwiązanych z bieżącymi wahaniami cen. Ich podniesienie mogłoby:
- zakłócić funkcjonowanie rynku,
- stworzyć sztuczny popyt,
- zachęcić do utrzymywania produkcji mimo braku rynkowego zapotrzebowania,
- doprowadzić w dłuższej perspektywie do strukturalnej nadwyżki podaży.
Komisja podkreśliła, że obecnie interwencja publiczna jest elementem „siatki bezpieczeństwa”, z której korzysta się wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach.
Rolnicy czekają na konkretne decyzje
Z odpowiedzi resortu wynika, że pole manewru w zakresie klasycznej interwencji rynkowej jest z jednej strony ograniczone przepisami unijnymi. Z drugiej strony rolnicy, zwłaszcza producenci trzody chlewnej i zbóż, coraz częściej sygnalizują, że bez realnych działań stabilizujących ceny oraz poprawiających płynność finansową część gospodarstw może ograniczyć produkcję lub całkowicie z niej zrezygnować.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sejm.gov.pl
