Lubelska Izba Rolnicza ostrzega rolników
Lubelska Izba Rolnicza 17 września 2026 r. ponownie opublikowała komunikat dotyczący interwencji organizacji zajmujących się ochroną zwierząt. Izba odwołuje się do swojego wcześniejszego stanowiska z lutego tego roku i wskazuje, że rolnicy powinni wiedzieć, jak reagować podczas takich wizyt.
Chodzi m.in. o sytuacje, w których przedstawiciele organizacji pojawiają się na terenie gospodarstwa, chcą wejść do budynków, oglądać zwierzęta albo domagają się wydania dokumentacji.
LIR przypomina przy tym, że osoby działające w organizacjach społecznych nie są policjantami ani pracownikami Inspekcji Weterynaryjnej. Nie mają więc takich samych kompetencji jak funkcjonariusze czy organy administracji publicznej.
Czy organizacja może odebrać rolnikowi zwierzę?
Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt zwierzę może zostać czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Decyzja jest podejmowana m.in. po uzyskaniu informacji od Policji, straży gminnej, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem jest ochrona zwierząt. Ustawa przewiduje jednak również tryb interwencyjny.
W przypadku niecierpiącym zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej może odebrać zwierzę, a następnie ma obowiązek niezwłocznie zawiadomić o tym wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Nie każda wizyta oznacza prawo do wejścia do domu
Czym innym jest natomiast samo wejście na posesję czy do budynku. Przedstawiciel organizacji społecznej nie staje się przez sam fakt wykonywania interwencji policjantem ani funkcjonariuszem publicznym. Jeżeli osoba nie ma podstawy prawnej do wejścia na teren posesji lub do domu, właściciel może odmówić jej wstępu.
W przypadku wtargnięcia albo pozostawania na terenie wbrew żądaniu osoby uprawnionej może mieć zastosowanie art. 193 Kodeksu karnego. Przepis ten obejmuje m.in. wdarcie się do domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia lub na ogrodzony teren, a także nieopuszczenie takiego miejsca mimo żądania osoby uprawnionej. Dlatego w sytuacji konfliktowej warto przede wszystkim zachować spokój i jasno zakomunikować, że dana osoba nie ma zgody na wejście.
Co zrobić, gdy przedstawiciele organizacji pojawią się w gospodarstwie?
Lubelska Izba Rolnicza zaleca rolnikom, aby nie wdawali się w przepychanki ani nie próbowali samodzielnie rozwiązywać konfliktu siłą. Można spokojnie powiedzieć: „Proszę opuścić moją posesję. Nie wyrażam zgody na podejmowanie jakichkolwiek czynności”.
Jeżeli sytuacja się zaostrza, warto wezwać Policję. Dobrym rozwiązaniem jest również dokumentowanie przebiegu zdarzenia. Rolnik może zabezpieczyć nagrania, zdjęcia, dane osób uczestniczących w interwencji oraz informacje dotyczące tego, jakie czynności podejmowano i jakie dokumenty przedstawiano.
Co z dokumentami dotyczącymi zwierząt?
Sama obecność organizacji społecznej na gospodarstwie nie oznacza automatycznie, że jej przedstawiciel uzyskuje takie same uprawnienia kontrolne jak organ administracji czy Inspekcja Weterynaryjna. Dlatego przed przekazaniem dokumentów warto ustalić, z kim mamy do czynienia, w jakim charakterze dana osoba działa i na jakiej podstawie prawnej żąda określonych informacji. Nie należy również podpisywać dokumentów bez ich wcześniejszego przeczytania i zrozumienia ich treści.
Gdy dochodzi do odebrania zwierzęcia
Jeżeli przedstawiciel organizacji powołuje się na tryb interwencyjny z art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, nie oznacza to, że sprawa kończy się w momencie zabrania zwierzęcia. Organizacja ma obowiązek niezwłocznie zawiadomić właściwego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Organ ten podejmuje następnie decyzję w sprawie odebrania zwierzęcia.
Ustawa przewiduje także możliwość odwołania od decyzji administracyjnej o czasowym odebraniu zwierzęcia. Termin jest bardzo krótki – odwołanie wnosi się w ciągu 3 dni od doręczenia decyzji, a samorządowe kolegium odwoławcze powinno rozpoznać je w ciągu 7 dni. Dlatego w przypadku odebrania zwierząt rolnik powinien szybko skonsultować sytuację z prawnikiem i zebrać dokumentację dotyczącą stanu zwierząt oraz przebiegu interwencji.
Nie warto używać siły
Niezależnie od tego, jak rolnik ocenia zasadność interwencji, eskalowanie konfliktu fizycznego może tylko pogorszyć sytuację. Najbezpieczniej jest wezwać Policję, dokumentować zdarzenie i później korzystać z dostępnych środków prawnych. Policja przypomina, że mir domowy obejmuje nie tylko dom czy mieszkanie, ale również m.in. ogrodzony teren. Art. 193 Kodeksu karnego przewiduje za naruszenie miru domowego grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Rolnik powinien zadbać także o bioasekurację
W gospodarstwach utrzymujących zwierzęta dochodzi jeszcze kwestia bezpieczeństwa weterynaryjnego. Osoby z zewnątrz nie powinny mieć niekontrolowanego dostępu do budynków inwentarskich. Każda wizyta na terenie gospodarstwa może bowiem oznaczać również ryzyko związane z przeniesieniem czynników chorobotwórczych. Dlatego hodowca powinien przestrzegać zasad bioasekuracji i ograniczać dostęp osób postronnych do zwierząt oraz pomieszczeń gospodarskich.
Co najważniejsze dla rolnika?
Jeżeli do gospodarstwa przyjeżdżają przedstawiciele organizacji społecznej zajmującej się ochroną zwierząt, nie należy automatycznie zakładać ani że mogą zrobić wszystko, ani że nie mają żadnych uprawnień.
Organizacja społeczna może w określonych, nagłych przypadkach odebrać zwierzę – ale takie uprawnienie wynika wprost z ustawy i jest związane z zagrożeniem życia lub zdrowia zwierzęcia. Nie oznacza to natomiast, że każda osoba może dowolnie wejść do domu czy gospodarstwa i przeprowadzać czynności według własnego uznania.
W razie sporu najważniejsze są: spokój, dokumentowanie interwencji, wezwanie odpowiednich służb i szybkie skorzystanie z pomocy prawnej.
Źródło: Lubelska Izba Rolnicza, ustawa o ochronie zwierząt, Kodeks karny
Oprac. Agnieszka Sawicka
