Rolnik w pułapce. Studnia jest jego, ale za wodę grożą karyA Sawicka/canva
StoryEditorwoda ze studni

Masz studnię w gospodarstwie? Jedna kontrola i nawet milion zł kary

25.02.2026., 13:30h

Rolnicy w Polsce od lat zmagają się z paradoksem: ziemia należy do nich, studnia także, ale woda w niej – już nie. Zgodnie z obowiązującym prawem wodnym wody podziemne należą do państwa. Każdy, kto pobiera więcej niż dopuszczalny limit lub korzysta z wody w sposób wykraczający poza potrzeby własnego gospodarstwa, musi uzyskać pozwolenie wodnoprawne. Gdy o nie nie wystąpi, naraża się na surowe kary.

Limit poboru wody w gospodarstwie rolnym – granica niezmienna

Obowiązujące przepisy prawa wodnego pozwalają właścicielowi gospodarstwa na korzystanie ze studni do 5 m³ wody dziennie bez formalności. Powyżej tego limitu pobór wymaga pozwolenia oraz opłat.

Krajowa Rada Izb Rolniczych od lat apeluje o podniesienie limitu 5 m³, wskazując, że obecny próg jest zbyt niski dla gospodarstw hodowlanych i tych prowadzących uprawy intensywne. W sprawę zaangażowały się również posłanki Iwona Maria Kozłowska i Anna Wojciechowska, kierując interpelację do ministerstwa.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w odpowiedzi podkreśliło, że przepisy pozostają niezmienione, a ewentualne zmiany będą możliwe dopiero po przeprowadzeniu konsultacji.

Kary za pobór wody bez pozwolenia – ile grozi rolnikom

Od początku 2024 roku wprowadzono nowy system administracyjnych kar pieniężnych. Pobór wody bez wymaganego pozwolenia grozi sankcją od 5 000 zł do nawet miliona złotych. Dla wielu gospodarstw oznacza to prawdziwe ryzyko finansowe, zwłaszcza dla tych, które korzystają z własnych studni od lat lub mają ograniczone możliwości formalizacji.

Konsultacje bez konkretnych efektów

Ministerstwo deklaruje, że analizuje postulaty rolników i przewiduje udział środowisk rolniczych w konsultacjach przy ewentualnych zmianach prawnych. Jednak do tej pory nie pojawiły się żadne propozycje podniesienia limitu ani abolicji dla istniejących studni. Rolnicy pozostają więc nadal w stanie niepewności.

Procedura uzyskania pozwolenia wodnoprawnego

Jak podaje ministerstwo, rolnicy ponoszą wyłącznie opłaty za usługi wodne, jeśli pobór wykracza poza zwykłe korzystanie. Są zwolnieni z opłaty stałej przy nawadnianiu gruntów i upraw, a opłata zmienna zależy od ilości faktycznie pobranej wody i ustalanych kwartalnie stawek.

Aktualnie stawki są niższe niż w innych sektorach gospodarki i nie były waloryzowane przez ostatnie lata, co – według ministerstwa – ogranicza koszty dla rolników, przy jednoczesnym poszanowaniu przepisów unijnych i ochronie zasobów wodnych w czasie pogłębiającej się suszy.

W przypadku poboru wody w ilości przekraczającej limit 5 m³ na dobę "Ministerstwo Infrastruktury na bieżąco analizuje sygnały obywatelskie i z poszanowaniem przepisów Unii Europejskiej (które nakazują, co do zasady, uzyskiwać zgodę właściwej władzy na korzystanie z wód – w tym jej pobór) podejmuje działania w celu wprowadzania uproszczeń administracyjnych dla podmiotów korzystających z wód, w szczególności rolników" – wyjaśnia w odpowiedzi na interpelację ministerstwo.

Konsultacje i przyszłe zmiany?

Ministerstwo informuje, że obecnie nie prowadzi prac legislacyjnych w zakresie korzystania z wód przez rolników. Jednak, jak podaje, w przyszłości w przypadku potrzeby zmian organizacje rolnicze będą mogły uczestniczyć w konsultacjach publicznych. Resort podkreśla jednocześnie, że przepisy mają być proporcjonalne i nie obciążać nadmiernie gospodarstw rolnych.

"Ministerstwo na bieżąco wsłuchuje się w sygnały i postulaty zgłaszane przez środowiska rolnicze, które stanowią ważne źródło informacji o potrzebach praktyki. Obecnie nie są prowadzone prace legislacyjne w zakresie przepisów dotyczących korzystania z wód przez rolników. Jeżeli jednak w przyszłości pojawi się potrzeba podjęcia takich działań, Ministerstwo zapewni możliwość udziału organizacji rolniczych w procesie konsultacji publicznych, zgodnie z obowiązującymi zasadami" –czytamy w odpowiedzi resortu na interpelację poselską.

Podsumowanie

Choć rolnicy wielokrotnie apelują o podniesienie limitu poboru i uproszczenie procedur, obecnie realne zmiany nie zostały wprowadzone. Limit 5 m³ pozostaje obowiązujący, pobór poza tym zakresem wymaga pozwolenia, a kary za jego brak są wysokie. Jak wynika z odpowiedzi ministra, rolnicy pozostają w stanie niepewności i muszą sami zadbać o zgodność z przepisami.

źródło: sejm.gov, IGR

oprac. Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
25. luty 2026 14:42