Ekspert: Może być nawet 10 mln ton ziarnaAhm/A. Sawicka/Canva
StoryEditorkukurydza

Rekord upraw kukurydzy w Polsce. Ekspert: będzie nawet 2 mln hektarów

07.07.2026., 15:30h

W Polsce utrzymuje się wysoki areał kukurydzy, jednak końcowy wynik produkcji wciąż będzie zależał przede wszystkim od warunków pogodowych. Jak ocenia prof. Tadeusz Michalski, może być nawet 10 mln ton ziarna i 2 mln hektarów.

Będzie 2 mln ha kukurydzy w Polsce?

Już na starcie sezonu pojawia się kluczowa liczba – areał upraw. Jak ocenia prof. Tadeusz Michalski, prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, Polska może zbliżyć się do poziomu, który jeszcze kilka lat temu wydawał się mało realny.

– Wszystko wskazuje na to, że w tym roku powierzchnia upraw kukurydzy może osiągnąć 2 mln hektarów. Tak duży areał wynika między innymi z problemów, jakie dotknęły część plantatorów rzepaku. Szacuję, że z tego powodu około 50 tys. hektarów mogło zostać przeznaczonych pod kukurydzę. Oczywiście cały czas mamy ruch – część rolników rezygnuje z uprawy, inni ją rozpoczynają – zaznacza prof. Tadeusz Michalski, prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.

Jak podkreśla ekspert, tak wysoki poziom zasiewów może należeć do jednych z największych w historii krajowej produkcji kukurydzy.

Chłodna wiosna nie zatrzymała kukurydzy

Miniony sezon nie należał do najłatwiejszych dla producentów kukurydzy, jednak obecnie sytuacja na plantacjach wyraźnie się poprawia. Choć lokalnie wiosenne chłody i przymrozki spowolniły wschody, późniejsze opady pozwoliły wielu plantacjom nadrobić opóźnienia. Jak podkreśla prof. Tadeusz Michalski, decyzja o zwiększeniu areału kukurydzy okazała się w wielu gospodarstwach słuszna.

– Miniony sezon nie był dla kukurydzy szczególnie korzystny, ale obecnie sytuacja wygląda znacznie lepiej. Nawet plantacje zakładane później zaczynają dobrze się rozwijać. To pokazuje, że decyzja o przeznaczeniu części pól pod kukurydzę była w wielu przypadkach trafna – ocenia prof. Michalski.

– Zapotrzebowanie na kukurydzę systematycznie rośnie i ten trend się utrzymuje – dodaje.

Ekspert zaznacza, że przy uprawie kukurydzy na ziarno kluczowe znaczenie ma termin siewu.

– Jeżeli mówimy o kukurydzy przeznaczonej na ziarno, wcześniejszy termin siewu daje pewną przewagę. Dlatego optymalnym terminem siewu jest okres od połowy kwietnia do około 20 kwietnia. Oczywiście bardzo ważne będą również warunki podczas zbiorów – wskazuje ekspert.

Jak dodaje, ostatnie wysokie temperatury nie zaszkodziły plantacjom tam, gdzie nie zabrakło wilgoci.

– Sama wysoka temperatura nie stanowiła dla kukurydzy większego zagrożenia. Problem pojawia się przede wszystkim tam, gdzie zabrakło odpowiedniej ilości opadów – mówi prof. Michalski.

– Tam, gdzie wilgotność gleby była odpowiednia, warunki okazały się bardzo korzystne. Kukurydza wyraźnie przyspieszyła i w dużej mierze nadrobiła około tygodniowe opóźnienie z początku sezonu – dodaje.

Ceny kukurydzy dają rolnikom lepszy sygnał

Po trudniejszym poprzednim sezonie sytuacja cenowa zaczyna wyglądać korzystniej.

– Ubiegły rok nie należał do łatwych, natomiast obecnie rynek daje producentom znacznie lepsze sygnały. Ceny kukurydzy na giełdach wzrosły, co jest jednym z pozytywnych elementów obecnej sytuacji – podkreśla prof. Michalski.

Jak zaznacza, ważne jest odpowiednie wykorzystanie momentu sprzedaży.

– Warto obserwować rynek i reagować wtedy, gdy ceny są korzystniejsze. Przednówek często sprzyja wyższym cenom kukurydzy. Poziom około 550 zł za tonę mokrej kukurydzy w ostatnich dwóch latach był raczej nieosiągalny, dlatego obecna sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej – mówi ekspert.

Kukurydza ziarnowa zdecydowanie dominuje

Struktura produkcji kukurydzy w Polsce od kilku lat pozostaje podobna. Największą część stanowi kukurydza uprawiana na ziarno.

– Od około pięciu–sześciu lat obserwujemy zdecydowaną przewagę kukurydzy ziarnowej. Około dwóch trzecich całej powierzchni upraw przeznaczonych jest właśnie na ziarno – wyjaśnia prof. Michalski.

Oznacza, jak szacuje ekspert, to około 1,3–1,4 mln hektarów kukurydzy ziarnowej oraz około 600–650 tys. hektarów kukurydzy na kiszonkę.

Jak dodaje profesor Michalski, zapotrzebowanie na kiszonkę dla bydła stopniowo maleje, pewna część produkcji trafia też do biogazowni, choć ten kierunek nadal jednak rozwija się wolniej, niż pozwalałby na to potencjał rynku.

Dobór odmiany i termin siewu nadal kluczowe

Ekspert podkreśla, że równie ważny jak termin siewu jest właściwy dobór odmiany kukurydzy.

– W naszych warunkach najczęściej rekomendujemy odmiany o FAO 230–250 jako najbardziej uniwersalne rozwiązanie. W regionach środkowo-zachodnich można rozważać również odmiany o wyższym FAO, nawet około 280. Natomiast na wschód od Wisły oraz w północnej części kraju nie powinno się zbyt mocno przekraczać FAO 230 – zaznacza prof. Michalski.

Kukurydza odporna na upały, ale potrzebuje wody

– Kukurydza jest jedną z najbardziej odpornych roślin uprawnych na wysokie temperatury. Nawet około 38°C nie musi być dla niej problemem, pod warunkiem że roślinom nie towarzyszą jednocześnie bardzo wysokie temperatury nocne i niedobór wody – wyjaśnia ekspert.

Największe zagrożenie pojawia się w okresie kwitnienia.

– Szczególnie niebezpieczne są ekstremalne temperatury w czasie kwitnienia kukurydzy, ponieważ mogą ograniczać prawidłowe zapylenie i negatywnie wpływać na późniejszy plon – dodaje.

Plony mogą być bardzo wysokie

Zdaniem prof. Michalskiego wiele zależy od pogody w najbliższych tygodniach.

– Obecne prognozy wskazują na okres z większą ilością opadów, co jest bardzo korzystne dla kukurydzy. Jeżeli takie warunki utrzymają się do końca lipca, możemy spodziewać się dobrych, a nawet rekordowych plonów – ocenia.

Przy korzystnym przebiegu sezonu produkcja kukurydzy ziarnowej może przekroczyć 10 mln ton.

– Przy powierzchni około 1,4 mln hektarów i średnim plonie na poziomie 7 ton daje to wynik bliski 10 mln ton. Z tego około 6 mln ton mogłoby trafić na eksport – wylicza ekspert.

Polska może zwiększyć eksport kukurydzy

Według prof. Michalskiego sytuacja na europejskim rynku może stworzyć dla Polski dodatkowe możliwości.

– Mamy szansę zwiększyć eksport, szczególnie że w części krajów europejskich powierzchnia upraw kukurydzy spada. We Francji ten trend jest wyraźny, natomiast w Niemczech wzrost jest niewielki. Niemcy nie są przy tym znaczącym eksporterem kukurydzy – wskazuje.

– Jeżeli krajowe plony będą zgodne z obecnymi oczekiwaniami, możemy uzyskać możliwość większej sprzedaży kukurydzy poza granice kraju – podsumowuje prof. Michalski.

Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
07. lipiec 2026 15:32