StoryEditorASF

Sto lat bezradności w zwalczaniu ASF

25.10.2021., 15:10h
Dominika StancelewskaDominika Stancelewska
Wirus afrykańskiego pomoru świń pierwszy raz opisano w Kenii w 1921 roku, czyli dokładnie 100 lat temu. Nie ma jednak powodów do świętowania, ponieważ, jak mówili uczestnicy konferencji weterynaryjnej w Pawłowicach koło Leszna, stajemy w obliczu jednej z największych epidemii chorób zwierzęcych w historii.

Wirus ASF ciągle się zmienia

Co więcej, nowe szczepy o niskiej chorobotwórczości stwarzają więcej problemów, ponieważ wywołują przewlekłą chorobę o nietypowym przebiegu, a zwierzęta stają się bezobjawowymi siewcami wirusa.

Wirus ASF się zmienia i pojawiają się szczepy o różnej chorobo­twórczości. To jeden z głównych wniosków Ogólnopolskiej Konferencji Echa Kongresu ESPHM (European Symposium of Porcine Health Management). Wyższy poziom zdolności zakażania i podkliniczny przebieg wczesnych zachorowań ułatwiają szerzenie się wirusa ASF na kolejne obszary.

Nowe szczepy genotypu II, które pojawiły się w Europie Wschodniej i Chinach, cechuje większa zakaźność w porównaniu z tzw. starym genotypem, a ponadto szczepy o niskiej chorobotwórczości utrudniają wczesne rozpoznanie choroby. Powoduje to, że świnie trafiają do rzeźni lub są sprzedawane bez żadnych ograniczeń – mówił Michał Tarasiuk z firmy Boehringer Ingelheim.

Jorg Hartung z Uniwersytetu Medycyny Weterynaryjnej w Hanowerze w Niemczech, który przedstawił niemieckie sposoby radzenia sobie z afrykańskim pomorem świń, wyjaśniał, że lekarzom weterynarii nie jest łatwo roz...

Pozostało 88% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
22. luty 2024 14:34