Z jednej strony dążymy do tego, aby w stadzie było jak najwięcej wysokoplennych loch, rodzących 15 i więcej prosiąt, z drugiej strony powoduje to trudności z odchowem osesków, gdyż w bardzo licznych miotach jest więcej małych sztuk i występuje ograniczony dostęp do wymienia oraz pobrania siary. Jak podkreślała Cindy Jacobs z Lallemand Animal Nutrition podczas konferencji zorganizowanej przez firmę Wipasz w Jachrance, wykorzystanie genetyki wysokoplennej jest zjawiskiem globalnym, a w latach 2008–2017 liczba prosiąt odsadzonych rocznie wzrosła średnio o 0,4 na lochę. Ponieważ liczebność miotów wzrasta, ilość siary na prosię może być niewystarczająca. Szczególnie lżejsze prosięta i te urodzone później pobierają jej mniej i mają gorsze warunki startu. Wysokoproduktywne lochy, które rodzą powyżej 17 prosiąt żywych, mają najwięcej, bo ponad 11%, prosiąt z masą ciała poniżej kilograma. Prosięta takie mają najczęściej niską masę ciała również przy odsadzeniu i nawet 20% z nich nie dożywa do sprzedaży.
Siara loch zapewnia odporność prosiętom
W przypadku licznych miotów lub takich, w których lochy mają mniejszą podaż siary i mleka, szybko dochodzi do niedoborów u prosiąt ssących. Prosięta ze względu na barierę łożyskową rodzą się bez przeciwciał matczynych. Oznacza to, że nie mają żadnej ochrony przed infekcjami i chorobami. Z tego powodu kluczowe jest natychmiastowe pobranie siary od własnej matki dla uzyskania odporności.
– Niewystarczające pobranie siary lub jej niska jakość zwiększają ryzyko zachorowań i śmiertelności. Dodatkowo stres w okresie ciąży może wywołać istotne zmiany w układzie odpornościowym loch, a zmiany te mogą być przekazywane potomstwu, wpływając na rozwój płodu i masę urodzeniową, a czasami powodując długotrwałe skutki w postaci zwiększonej podatności na choroby i zmiany w zachowaniu – mówiła ekspertka.
Jak tłumaczyła, niższy poziom stresu u lochy prowadzi do zmniejszenia produkcji kortyzolu, co może poprawić jakość siary. Ponadto niższy poziom stresu u lochy prowadzi do zmniejszenia stężenia kortyzolu w osoczu zarówno u loch, jak i prosiąt. Zwiększone stężenie kortyzolu w osoczu krwi u prosiąt może wiązać się z wyższym ryzykiem biegunki noworodków, natomiast spokojne środowisko pomaga zachować zdrowy transfer przeciwciał matczynych, gdyż jest mniej stanów zapalnych wymienia. Locha nie odczuwa bólu i dyskomfortu, więc dopuszcza prosięta do wymienia.
Immunologiczny start rzutuje na cały odchów prosiąt
Siara (colostrum) jest produkowana w ostatnich dniach przed porodem oraz w pierwszych godzinach po nim. Jej skład znacząco różni się od mleka. Zawiera wielokrotnie większe stężenia immunoglobulin (głównie IgG), białek bioaktywnych, enzymów, hormonów oraz czynników wzrostowych. Najważniejsze immunoglobuliny obecne w siarze to:
- IgG – odpowiadające za odporność ogólnoustrojową,
- IgA – chroniące błony śluzowe przewodu pokarmowego,
- IgM – wspierające wczesne reakcje immunologiczne.
W przeciwieństwie do mleka, ma znacznie większą koncentrację suchej masy, zawiera liczne związki stymulujące rozwój jelit, pełni funkcję nie tylko żywieniową, ale przede wszystkim ochronną. Jest źródłem energii dla prosiąt i pomaga w termoregulacji, przyspiesza dojrzewanie jelit i wzmacnia funkcje bariery jelitowej, co skutkuje lepszym zdrowiem jelit. O dobrej jakości prosiąt przy odsadzeniu decyduje bowiem nie tylko wydajny układ odpornościowy, ale również zrównoważona mikrobiota jelitowa. Wszystko to wpływa na zmniejszone ryzyko biegunki u nowo narodzonych prosiąt, ich zwiększoną żywotność oraz wyższy wskaźnik przeżywalności przed odsadzeniem. Prosięta są bardziej zdolne do stawienia czoła wyzwaniom.
Wczesne pobranie siary a przeżywalność prosiąt
Prosięta rodzą się pozbawione odporności swoistej, co wynika z budowy łożyska lochy, które uniemożliwia przenikanie przeciwciał z krwi matki do płodu w okresie ciąży. Jedynym źródłem immunoglobulin dla prosiąt jest więc siara. Jednak zdolność jelit prosięcia do wchłaniania immunoglobulin jest ograniczona czasowo. Proces ten jest najintensywniejszy w pierwszych 2–4 godzinach po urodzeniu i stopniowo zanika, praktycznie ustając po 24 godzinach. Oznacza to, że opóźnione pobranie siary skutkuje trwałym niedoborem odporności biernej. Późniejsza kolejność urodzenia zmniejsza ilość immunoglobulin wchłanianych przez prosięta. Podanie długo działającej oksytocyny pod koniec porodu pomaga w wydaleniu łożyska oraz zwiększa produkcję siary.
– IgA jest główną immunoglobuliną i jest uważana za jedną z pierwszych linii obrony. Wiąże się z patogenami podczas przechodzenia przez przewód pokarmowy i wypłukuje patogeny, takie jak Escherichia coli (zwłaszcza enterotoksyczne ETEC) oraz Clostridium perfringens (związane z biegunką osesków). Może neutralizować toksyny bakteryjne, które przyczyniają się do biegunki i uszkodzenia jelit – wyjaśniała Cindy Jacobs.
Badania jednoznacznie wskazują, że prosięta, które pobiorą odpowiednią ilość siary w pierwszych godzinach życia, charakteryzują się niższą śmiertelnością w okresie okołoodsadzeniowym, mniejszą podatnością na biegunki noworodkowe, lepszym tempem wzrostu oraz wyższą masą ciała przy odsadzeniu.
Za minimalną ilość siary niezbędną do prawidłowego rozwoju odporności uznaje się około 200–250 g na prosię w pierwszej dobie życia. Prosięta, które pobiorą mniej niż 100 g siary, znajdują się w grupie wysokiego ryzyka chorób i upadków. Prelegentka tłumaczyła, że przy większych miotach, gdy urodziło się ponad 15 prosiąt lub gdy liczba prosiąt jest większa niż liczba czynnych sutków, można stosować dzielone karmienie, czyli część miotu trzymać osobno, ale w bezpiecznym, ciepłym miejscu, tak aby pozostałe prosięta miały wolny dostęp do wymienia. Jest to korzyść zwłaszcza dla małych prosiąt, szczególnie przy dużym zróżnicowaniu wagowym. Pięć – siedem ciężkich, żywotnych prosiąt, które pobrały już siarę, należy oddzielić, dając pozostałym przynajmniej półtorej godziny na odpojenie siarą.
Ochrona osesków przed wychłodzeniem
Lepsza jakość siary to także wzmocniona funkcja bariery jelitowej. Oprócz funkcji immunologicznej, siara odgrywa bowiem kluczową rolę w rozwoju układu pokarmowego. Zawarte w niej czynniki wzrostowe (m.in. IGF-1), cytokiny i enzymy stymulują rozwój kosmków jelitowych, poprawiają szczelność bariery jelitowej, ograniczają przenikanie patogenów do krwiobiegu i stabilizują mikrobiotę jelitową. Dzięki temu siara znacząco zmniejsza ryzyko wystąpienia biegunek bakteryjnych i wirusowych, które są jedną z głównych przyczyn strat w odchowie prosiąt.
Nowo narodzone prosięta dysponują bardzo ograniczonymi rezerwami energetycznymi i są szczególnie narażone na wychłodzenie. Siara dostarcza łatwo przyswajalnej energii w postaci tłuszczu i laktozy, co umożliwia utrzymanie prawidłowej temperatury ciała i aktywność ruchową potrzebną do poszukiwania sutka i lepszego ssania. Prosięta, które nie pobiorą siary odpowiednio wcześnie, szybko tracą energię, stają się apatyczne i często przegrywają konkurencję o dostęp do wymienia.
Warto więc pomagać prosiętom po porodzie w znalezieniu sutka, a podczas obchodu porodówki umieszczać je w ogrzewanym legowisku, aby nie dopuścić do ich przemarznięcia. Natychmiastowa pomoc w ogrzaniu i pobraniu siary zapobiega wychłodzeniu i wspomaga prawidłowy rozwój. Można również używać preparatów osuszających. Po porodzie pomaga też dodatkowy promiennik umieszczony za lochą, który zapobiega wyziębieniu noworodków i pomaga w ich szybkim osuszeniu.
Długofalowe znaczenie odporności biernej w tuczu
Siara jest pierwszą i najważniejszą „szczepionką” w życiu prosięcia. Jej odpowiednia jakość oraz wczesne i wystarczające pobranie decydują o odporności, zdrowiu jelit i przeżywalności. Badania wskazują, że odpowiednie pobranie siary wpływa nie tylko na zdrowotność prosiąt w pierwszych tygodniach życia, ale również na ich dalsze wyniki produkcyjne. Prosięta dobrze zaopatrzone w odporność bierną charakteryzują się lepszym wykorzystaniem paszy, mniejszą potrzebą użycia antybiotyków, bardziej wyrównanym wzrostem w tuczu.
Dominika Stancelewska
