Słowacja, wspierana przez Bułgarię, Węgry i Włochy, wskazała na poważny kryzys na rynku mleka w UE wynikający z nadprodukcji, spadku cen i wysokich kosztów, co prowadzi do nierentowności gospodarstw. Państwa te wezwały KE do pilnych działań, takich jak dobrowolne ograniczenie produkcji, wsparcie finansowe oraz uruchomienie mechanizmów interwencyjnych. Postulowały również wzmocnienie popytu poprzez rozwój eksportu i programy wsparcia konsumpcji, aby ustabilizować sektor mleczarski.
Słowacja domaga się rekompensat dla producentów mleka
Słowacja, wskazała, że producenci mleka mają spore problemy. Koszty produkcji przewyższają przychody, a przecież zyski ze sprzedaży surowca są ich głównym źródłem dochodu. Stąd apel o rekompensaty dla hodowców krów mlecznych.
– Wzywam KE do wyasygnowania odpowiednich kwot na rekompensaty dla hodowców krów mlecznych. Jest to ważne, jeżeli chcemy wspierać produkcję rolno-spożywczą w UE. Zostały wyasygnowane środki na wspieranie sprzedaży produktów mlecznych w szkołach, więc pora na kolejny program. W latach 2025 - 2016 sytuacja na rynku mleka była bardzo trudna i nie chcemy, żeby się powtórzyła – oceniło przedstawicielstwo Słowacji, dodając, że niezrozumiałe jest doprowadzenie do sytuacji, w której produkcja mleka w UE znalazła się na skraju rentowności, choć KE dysponuje odpowiednimi narzędziami, dzięki których wprowadzeniu wszystko może potoczyć się w inny sposób.
Dalsza część artykułu pod WIDEO:
Belgia apeluje o interwencję na rynku mleka
Belgia również zwróciła uwagę na trudną sytuację na rynku mleka, wskazując, że z ostatnich obserwacji European Milk Market Observatory wynika, że od roku 2025 branża mleczarska w UE zmaga się z nadpodażą tego surowca i jednocześnie obserwuje widoczny spadek cen skupu.
– W Belgii sytuacja jest alarmująca. W styczniu 2026 r. płacono 38,8 euro za 100 litrów, co daje 30 proc. spadek w ciągu roku. To najniższa cena w całe UE. Ta sytuacja pokazuje nam, że pomiędzy popytem a podażą są coraz większe różnice, które dotyczą nie tylko rynku światowego, ale przekładają się również na producentów – oceniła Belgia.
Belgia wskazała na konieczność podjęcia pilnych działań interwencyjnych na rynku mleka. Zwróciła uwagę na różne kroki podejmowane przez Chiny wobec europejskich produktów mleczarskich oraz nakładanie ceł przez Stany Zjednoczone.
– Chcielibyśmy, aby Europa podjęła działania, dzięki którym sytuacja na rynku mleka nie będzie się dalej pogarszała. Belgia wzywa KE do bezzwłocznego wprowadzenia programu na zasadzie dobrowolności na rzecz uregulowania produkcji mleka w Europie. Sytuacja ta jednocześnie pokazuje, jak bardzo niektóre klauzule bezpieczeństwa czy mechanizmy wdrożone w tym celu mają ograniczone działanie (...) Belgia apeluje do KE, aby na kolejnej radzie przedstawiła swój plan interwencji na rynku mleka w Europie oraz zapobiegła kryzysowi – zawnioskowało przedstawicielstwo Belgii.
Dalsza część artykułu pod WIDEO:
Węgry znów apelują od dopłaty do wygaszania produkcji
Węgry zgodziły się ze Słowacją oraz Belgią w kwestii konieczności zainterweniowania na rynku mleka, oceniając sytuację jako skrajnie złą i przypominając, że ten temat powraca na radzie od grudnia 2025 r.
– Chcielibyśmy, aby KE zastanowiła się nad takimi środkami, jak robienie prywatnych zapasów, zarówno mleka, jak i sera, co zostanie przedłożone na piśmie. Oceniamy również, że rekompensata finansowania powinna być wypłacana nie tylko rolnikom, którzy zmniejszają produkcję, ale również tym, którzy ją utrzymują na niezmienionym poziomie. Sytuacja pogorszyła się już wystarczająco, żeby podjąć działania i wprowadzić tymczasowo progi ochronne podczas pandemii COVID-19 – apelowało przedstawicielstwo Węgier.
Włochy za ograniczeniem produkcji mleka
Włochy również przyznały, że pierwszym krokiem w kierunku poprawienia sytuacji na rynku mleka powinno być ograniczenie produkcji i udzielenie bezpośredniego wsparcia producentom, którzy się na to zdecydują.
– Trzeba podjąć nadzwyczajne kroki w ramach najbliższego posiedzenia i zwiększyć obecność na rynkach zagranicznych – oceniło przedstawicielstwo Włoch.
Dalsza część artykułu pod WIDEO:
Polska apeluje do KE o interwencję na rynkach rolnych
Polska zgodziła się z przedstawioną opinią na temat trudnej sytuacji na rynku mleka, jednak nie poparła wniosku dotyczącego ograniczenia produkcji. W ocenie Polski sytuacja ta uzasadnia podjęcie działań interwencyjnych na poziomie unijnym, ale takich, które wyjdą na przeciw oczekiwaniom sektora. Ponadto w kontekście polskiego rynku rolnego zwrócono również uwagę na trudną sytuację na rynku upraw polowych, a zwłaszcza zbóż, która jest wyjątkowo trudna z uwagi na niskie ceny skupu płodów rolnych i wysokie koszty produkcji. Stwierdzono, że ceny skupu są o 70% niższe w stosunku do roku poprzedniego. Stąd też apel do KE.
– Zwracamy się do Komisji z prośbą o rozważenie interwencji na tych rynkach. Obecna, niestabilna sytuacja geopolityczna pokazuje, jak ważne jest, aby w ramach prac nad reformą zapewnić adekwatne do potrzeb finansowanie rolnictwa – zaapelowało przedstawicielstwo Polski.
Dalsza część artykułu pod WIDEO:
Bułgarzy mają problem z odbiorem mleka
Podobnie jak Polska, Słowacja i Belgia, również Bułgaria przyznała, że na bułgarskim rynku mleka jest dramatyczna i problemem nie są wyłącznie niskie ceny skupu, ale fakt, że mleko produkowane na obszarach górskich nie jest w ogóle skupowane, dlatego że dostępne jest tańsze mleko produkowane w innych państwach UE.
– Zmusza nas to do sięgania po CMO, aktywowania rezerw oraz redukcji tymczasowej stosowanej na zasadzie wolontariatu – przyznało przedstawicielstwo Bułgarii.
Dalsza część artykułu pod WIDEO:
Mleczarnie w Rumunii są w kryzysie
Rumunia przyznała, że coraz więcej mleczarni znajduje się w trudnej sytuacji z uwagi na m.in. wysokie koszty produkcji, które są efektem wybuchu wojny i wstrząsami na rynku energii.
– Średnia cena litra mleka krowiego w 2024 r. była o 6,8% niższa aniżeli cena referencyjna, natomiast 10 lat temu jedynie o 4% niższa. W związku z tym odczuwamy coraz większe naciski, co dotyka przede wszystkim małych i średnich producentów. W związku z tym apelujemy o ich bezpośrednie wsparcie – stwierdziło przedstawicielstwo Rumunii.
Mleko na Litwie tańsze o 31% w skali roku
Litwa przyznała, że również litewscy producenci mleka odnotowują spadki zysków z produkcji, gdyż cena za litr mleka surowego w lutym br. była o 31% niższa niż w analogicznym okresie roku 2025.
– Małe gospodarstwa walczą o przetrwanie, choć mają one szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego, zwłaszcza w kontekście bieżących i ewentualnych kryzysów mogących wyniknąć z trudnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Potrzebne są terminowe i skoordynowane działania na szczeblu unijnym – podniosło przedstawicielstwo Litwy.
Luksemburg uważa, że nie należy podejmować pochopnych kroków
Słuchaczy zadziwiło stanowisko Luksemburga. W ocenie jego przedstawicielstwa ceny mleka drastycznie spadają, ale nie należy podejmować pochopnych kroków.
– Proponujemy, żeby KE na razie uruchomiła narzędzia monitorowania, a ewentualnie później podjęła działanie, jeśli to będzie konieczne – oceniło przedstawicielstwo Luksemburga.
Chorwacja nie chce dopłat do likwidacji produkcji mlecznej
Chorwacja oceniła, że jako państwo pokrywające zapotrzebowanie na mleko w zaledwie 15% i z uwagi na zmniejszającą się samoistnie jego produkcję w ostatnich latach, uważa dopłaty do jej likwidacji za kontrproduktywne.
Hiszpania i Łotwa chcą dopłat do zmniejszenia produkcji
Hiszpania poparła obawy przedmówców, natomiast Niemcy wskazały, że zmniejszenie produkcji powinno odbywać się na zasadzie dobrowolności, a wsparcie wypłacane na zasadzie wyjątkowości.
Niemcy: "Sytuacja na rynku mleka się normalizuje"
W kontrze do wcześniej złożonych wniosków wystąpiły Niemcy, które oceniły, że sytuacja na rynku mleka się normalizuje, ale należy ją monitorować.
– Ceny skupu mleka są poniżej 40 centów za kg i to nie jest wystarczająca stawka dla wszystkich gospodarstw. Jeśli KE przedstawi odpowiednie wnioski dotyczące środków dla sektora mleczarskiego, Niemcy rozważą te wnioski w sposób konstruktywny – zapowiedziało przedstawicielstwo Niemiec.
Malta popiera środki elastyczne
Malta zgodziła się z przedmówcami co do trudnej sytuacji na rynku mleka i zapewniła, że poprze w tej sprawie środki elastyczne.
– Popieramy środki elastyczne, które nie będą prowadziły do zakłóceń na rynku mleka, ale pozwolą na jego wystarczającą stabilność oraz długofalową odporność – zapewniło przedstawicielstwo Malty.
Co na to KE?
Komisarz Christophe Hansen w odpowiedzi na przedstawione przez państwa członkowskie UE wniosku ocenił, że w pełni rozumie sytuację mleczarni i przyznał, że mamy do czynienia z nadprodukcją. Jednocześnie zapewnił, że KE chciałaby zastosować system zachęt do zmniejszenia bieżącej produkcji.
Ponadto Hansen dodał, że European Milk Market Observatory ma zlecone obserwowanie rynku mleka.
– Musimy zwrócić uwagę na to, że w tej chwili w Europie są bardzo duże różnice w cenie mleka, co widzimy w organizacjach mleczarzy. Im bardziej mleczarze się zrzeszają, tym lepsze ceny osiągają, a to jest istotne z punktu widzenia WOR – ocenił Hansen.
Zobacz WIDEO:
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. video.consilium.europa.eu
