Zjedzą ziarno i zostawią puste rzędy. Siewy kukurydzy zagrożoneSierszeńska
StoryEditorSzkody w uprawach

Zjedzą ziarno i zostawią puste rzędy. Siewy kukurydzy zagrożone

21.04.2026., 13:00h

Szkody powodowane przez dzikie ptactwo w uprawach rolniczych to problem, z którym rolnicy walczą od dawna. Jakie gatunki ptaków szczególnie zagrażają uprawom roślin zbożowych, bobowatych, rzepaku i kukurydzy?

Pola uprawne niczym stałe miejsce bytowania dla ptaków

Zarówno zboża i rzepak, jak również kukurydza i rośliny bobowate są atrakcyjne dla dzikiego ptactwa. Wiele gatunków zaczęło już traktować pola uprawne jako stałe miejsce bytowania.

To, w jakim stopniu zostanie uszkodzona plantacja po nalocie ptaków, zależy od kilku czynników, takich jak:

  • zagęszczenie populacji na danym terenie,
  • ukształtowanie krajobrazu,
  • zasobność środowiska,
  • łatwość dostępu,
  • atrakcyjność pokarmu.

– Zgryzione rzepaki i zboża wykazują pewne zdolności regeneracyjne, dlatego obraz lokalnych uszkodzeń zmienia się w trakcie sezonu wegetacyjnego. W przypadku kukurydzy i roślin bobowatych rośliny niszczone są w większości przypadków w całości, a szkody mają zwykle charakter całkowity – na plantacjach pozostają puste miejsca – czytamy w komunikacie na Platformie Sygnalizacji Agrofagów.

Szkody powodowane przez dzikie ptactwo rosną

Każdego roku skala szkód powodowanych przez dzikie ptactwo ulega zwiększeniu, co ma związek przede wszystkim ze wzrostem liczebności niektórych gatunków. Szczególnie widoczne jest to w przypadku żurawi, gęsi oraz łabędzi, które coraz częściej i liczniej pojawiają się na terenach rolniczych. Mimo podejmowanych działań nadal nie opracowano w pełni skutecznych metod ograniczania strat, które jednocześnie byłyby akceptowalne z punktu widzenia ochrony przyrody i ekonomiki gospodarstw.

Warunki pogodowe sprzyjają powstawaniu strat

Niekorzystne warunki pogodowe dodatkowo pogłębiają problem. Chłodna wiosna oraz wychłodzona gleba spowalniają rozwój roślin, wydłużając poszczególne fazy wegetacyjne. W efekcie młode rośliny przez dłuższy czas pozostają bardziej podatne na uszkodzenia. Osłabione po zimie plantacje gorzej się regenerują, dlatego nawet niewielkie szkody wyrządzone przez ptaki mogą przełożyć się na wyraźne obniżenie plonu.

Gęsi coraz większym problemem na polach

W wielu regionach kraju na stałe zadomowiły się stada gęsi, m.in. gęsi zbożowej i gęgawy. Ptaki te występują zarówno pojedynczo, jak i w dużych skupiskach liczących setki, a nawet tysiące osobników. Chętnie wybierają tereny, które zapewniają im dostęp do pokarmu oraz bezpieczne miejsca odpoczynku i rozrodu. Takie warunki oferują zadrzewienia śródpolne czy użytki ekologiczne, natomiast źródłem pokarmu coraz częściej stają się uprawy ozime – głównie rzepak i zboża. Intensywne żerowanie prowadzi do powstawania rozległych, pustych placów na polach.

Łabędzie niszczą rzepak

Istotnym zagrożeniem dla rzepaku są również łabędzie nieme. Żerując w grupach, nie tylko wyjadają młode rośliny, ale także niszczą je mechanicznie poprzez wydeptywanie i wygniatanie. Dodatkowo pozostawiane odchody, bogate w azot, mogą negatywnie wpływać na dalszy rozwój roślin i stan gleby.

Ptaki krukowate i gołębie w uprawach bobowatych

Duże straty obserwuje się także w uprawach roślin bobowatych. Ich nasiona, bogate w białko i łatwo dostępne w spulchnionej glebie, przyciągają gołębie oraz ptaki krukowate, takie jak gawrony, wrony, kawki czy kruki. Żerowanie tych gatunków prowadzi do nierównomiernych wschodów i powstawania ubytków w obsadzie roślin.

Żurawie zagrożeniem dla kukurydzy

Coraz większe znaczenie gospodarcze mają również szkody powodowane przez żurawie. Gatunek ten, niegdyś rzadki, obecnie występuje licznie na terenach rolniczych. Szczególnie dotkliwe straty powoduje w kukurydzy – od momentu siewu aż do fazy 3–4 liści. Ptaki wyciągają z gleby ziarniaki oraz młode siewki, tworząc charakterystyczne, długie przerwy w rzędach. W skrajnych przypadkach konieczne jest ponowne obsiewanie pól, co generuje dodatkowe koszty.

Ograniczona skuteczność metod odstraszania

Rolnicy podejmują różne próby ograniczania obecności ptaków – stosują odstraszacze akustyczne, wizualne czy metody mechaniczne. Rozwiązania te wiążą się jednak z dodatkowymi nakładami finansowymi, a ich skuteczność bywa ograniczona, zwłaszcza gdy ptaki przyzwyczają się do danego miejsca żerowania.

Nie tylko ptaki – inne źródła szkód w uprawach

Warto również pamiętać, że szkody w uprawach nie są powodowane wyłącznie przez ptaki. Zgryzanie rzepaku, zbóż ozimych czy kukurydzy to także efekt działalności zwierząt łownych. W sytuacji niedoboru naturalnego pokarmu zwierzęta te coraz częściej korzystają z łatwo dostępnych zasobów na polach uprawnych. Różnice w preferencjach pokarmowych i siedliskowych poszczególnych gatunków sprawiają, że charakter oraz skala szkód mogą się znacznie różnić w zależności od regionu i warunków lokalnych.

Potrzeba skutecznych i zrównoważonych rozwiązań

Narastający problem szkód powodowanych przez dzikie ptactwo pokazuje, jak ważne jest poszukiwanie skutecznych i zrównoważonych rozwiązań, które pozwolą ograniczyć straty w rolnictwie, nie naruszając jednocześnie równowagi przyrodniczej.

Co z nowelizacją ustawy o ochronie przyrody?

W listopadzie 2025 r. odbyło się wspólne posiedzenie sejmowych komisji ds. rolnictwa oraz ochrony klimatu i środowiska, o czym pisaliśmy TUTAJ. Wówczas doszło do przegłosowania nowego projektu ustawy o ochronie przyrody. Rolnicy liczyli na prawdziwy przełom w sprawie, a poseł Zbigniew Ziejewski wprost stwierdził, że czekali na taką nowelizację od 20 lat. Co tak ucieszyło producentów rolnych?

Przede wszystkim to, że dotychczas rolnicy otrzymywali odszkodowania wyłącznie za szkody powodowane w uprawach przez żubry czy bobry, a dzięki nowelizacji katalog miał zostać rozszerzony o kilka gatunków ptaków, które od lat powodują największe straty nie tylko w uprawach rolniczych, ale również hodowlach ryb.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zabrało głos w sprawie nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, która ma objąć rolników rekompensatami za szkody wyrządzane przez dzikie ptaki. Resort podkreśla konieczność wprowadzenia systemu dopłat lub odszkodowań, jednocześnie wskazując na brak porozumienia z Ministerstwem Rolnictwa i krytycznie oceniając procedowany projekt ustawy, o czym więcej piszemy TUTAJ.

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. Platforma Sygnalizacji Agrofagów

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
21. kwiecień 2026 13:02