Rolnicy: czy to ma sens?
Ruch Młodych Farmerów wystąpił do ministerstwa rolnictwa z wnioskiem o informację publiczną w sprawie importu warchlaków i sytuacji na rynku trzody chlewnej. Odpowiedź resortu tylko dolała oliwy do ognia. Z danych wynika, że Polska sprowadza już miliony prosiąt rocznie, a realnego programu odbudowy produkcji wciąż brak.
Kryzys na rynku trzody. Rolnicy piszą do ministra
- Polski rynek trzody chlewnej jest w kryzysie. Pogłowie spada, ceny lecą w dół, gospodarstwa upadają – napisali rolnicy w piśmie skierowanym do ministra rolnictwa 26 stycznia 2026 r.
Związek wskazał, że według danych GUS liczba świń spadła do ok. 10,5 mln sztuk, a ceny skupu żywca wieprzowego spadły poniżej 4 zł/kg. Rolnicy pytali m.in. o skalę importu prosiąt i warchlaków oraz działania państwa, które mogłyby zatrzymać spadek pogłowia.
- Rynek trzody chlewnej znalazł się w punkcie krytycznym”, a coraz więcej gospodarstw zastanawia się już nie „ile jeszcze wytrzymamy”, ale czy produkcja ma jeszcze sens - podkreślili.
7,5 mln prosiąt z importu. Dane ministerstwa szokują
Odpowiedź MRiRW pokazała skalę zmian. Z przekazanych danych wynika, że w okresie I–XI 2025 r. do Polski sprowadzono prawie 7,5 mln prosiąt i warchlaków, głównie z Danii. To dowód na rosnące uzależnienie krajowej produkcji od zagranicy.
- Polska importuje już 7,5 mln prosiąt rocznie. Czy to koniec krajowej hodowli świń? To liczba, która pokazuje skalę uzależnienia naszej produkcji od zagranicy i dramatyczny spadek krajowego pogłowia loch - skomentował Ruch Młodych Farmerów.
Wsparcie? Kredyty zamiast programu odbudowy pogłowia świń
Ministerstwo w odpowiedzi wskazało na dostępne instrumenty wsparcia – m.in. kredyty preferencyjne, pożyczki czy gwarancje finansowe. Resort przypomniał też o działaniach w ramach Planu Strategicznego WPR i Funduszu Gwarancji Rolnych Plus.
Rolnicy oceniają jednak, że to za mało. - Rolnik nie potrzebuje dziś kolejnego kredytu. Rolnik potrzebuje opłacalności produkcji i stabilnego rynku – podkreślają przedstawiciele związku.
Według nich w odpowiedzi resortu zabrakło konkretnych działań, które miałyby odbudować krajowe stada podstawowe.
Rosnący import i apel o dopłaty do świń
Rolnicy z RMF zwracają uwagę także na rosnący import mięsa wieprzowego. Ich zdaniem bez systemowego programu wsparcia Polska może w ciągu kilku lat utracić zdolność do samodzielnej produkcji wieprzowiny.
Rolnicy wskazują, że potrzebne są m.in.:
- dopłaty do loch i prosiąt,
- program odbudowy pogłowia,
- stabilizacja rynku,
- ograniczenie niekontrolowanego importu.
- Rosnący import mięsa wieprzowego oraz brak systemowego programu odbudowy stad podstawowych powodują, że Polska może w ciągu kilku lat utracić zdolność do samodzielnej produkcji wieprzowiny - podkreśla RMF.
A warto tu dodać, że jeszcze kilkanaście lat temu Polska należała do czołowych eksporterów wieprzowiny, a dziś coraz mocniej opiera się na imporcie. Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego w 2022 roku samowystarczalność kraju w tym sektorze wynosiła tylko ok. 88 proc.
- Polska wieś chce produkować, nie importować. Dajcie nam tylko warunki i opłacalność pracy – apelują rolnicy z RMF.
Rolnicy: staniemy się wasalem Duńczyków
Związek podkreśla, że wystąpienie do ministerstwa miało pokazać konieczną skalę zmian na rynku trzody chlewnej.
- Jak wynika z odpowiedzi ministerstwo rolnictwa, import mięsa wieprzowego zwiększa się z roku na rok. Póki nie uporządkujemy własnej produkcji, własnego rynku, za jakiś czas zostanie tylko garstka hodowców wieprzowiny, a my staniemy się wasalem głównie Duńczyków - podkreślają rolnicy.
Czy rząd zdecyduje się wreszcie na skuteczny program odbudowy produkcji świń?
Kamila Szałaj
