40-procentowa kara za naruszenie warunków zakupu ziemi z zasobu państwowego bywa zbyt surowa dla rolników i uderza w gospodarstwa, które nie spekulują gruntami. Sprawą zajęła się Krajowa Rada Izb Rolniczych, która w grudniu zeszłego roku wystąpiła do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o zmianę przepisów w tym zakresie. Resort odpowiada i potwierdza, że postulaty rolników są mu znane.
Rolnicy: kara 40% za naruszenie przepisów jest zbyt surowa
Pod koniec 2025 r. samorząd rolniczy zwrócił się do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego z wnioskiem o zmianę przepisów dotyczących sankcji finansowych przy obrocie gruntami z zasobu państwowego. Chodzi o art. 29a ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, który przewiduje karę sięgającą 40% ceny sprzedaży nieruchomości rolnej, jeśli nabywca nie dotrzyma ustawowych obowiązków.
Według rolników sankcja bywa stosowana także w sytuacjach, które nie mają nic wspólnego ze spekulacją ziemią. W piśmie samorządu rolniczego wskazano m.in. przypadki:
- ustanowienia hipoteki na ziemi w celu zabezpieczenia kredytu inwestycyjnego bez wcześniejszej zgody KOWR,
- przejęcia gospodarstwa przez następcę po śmierci rodzica.
Jak wskazuje samorząd rolniczy, tak wysoka sankcja może doprowadzić gospodarstwa do poważnych problemów finansowych i utraty płynności.
KRIR chce zmiany przepisów
W ocenie KRIR obecne regulacje są zbyt sztywne. Sankcja powinna – jak argumentują rolnicy – mieć przede wszystkim charakter prewencyjny, a nie wyłącznie represyjny. Dlatego samorząd rolniczy zaproponował zmianę przepisów w taki sposób, aby kara mogła być stosowana z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy. Co to oznacza? Otóż to, by kara była stosowana tylko w uzasadnionych przypadkach. KOWR oceniałby indywidualne okoliczności danej sprawy, a sankcja dotyczyłaby przede wszystkim realnych przypadków sprzedaży ziemi przed wymaganym terminem.
Rolnicy podkreślają przy tym jasno: nie chodzi o zniesienie kontroli nad obrotem ziemią, lecz o bardziej racjonalne podejście do sytuacji gospodarstw.
Ministerstwo odpowiada: przepisy są monitorowane
Resort rolnictwa w odpowiedzi na wniosek samorządu rolniczego przypomniał, że obowiązek zapłaty 40% ceny sprzedaży wynika bezpośrednio z ustawy. Zgodnie z przepisami, umowa sprzedaży nieruchomości z zasobu państwowego zawiera zobowiązanie nabywcy do zapłaty tej kwoty w przypadku niedotrzymania obowiązków ustawowych.
Jednocześnie ustawa przewiduje pewne wyjątki. Sankcji nie stosuje się m.in.
- przy przekazaniu ziemi najbliższym członkom rodziny,
- gdy Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa wyrazi pisemną zgodę na ustanowienie hipoteki.
Resort przyznaje, że sygnały ze środowiska rolniczego dotyczące restrykcyjności przepisów są mu znane.
Ministerstwo rolnictwa zapowiada prace nad zmianą ustawy
Jak poinformowało 23 lutego tego roku Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przepisy ustawy są obecnie analizowane w ramach szerszych prac legislacyjnych. W resorcie przygotowywany jest projekt nowelizacji, który ma objąć również regulacje dotyczące gospodarowania gruntami z zasobu państwowego. Oznacza to, że postulaty zgłoszone przez organizacje rolnicze – w tym wniosek Krajowej Rady Izb Rolniczych – mają zostać wzięte pod uwagę przy pracach nad zmianą prawa.
Co dalej z przepisami?
Na razie jednak przepisy się nie zmieniły. 40-procentowa kara nadal obowiązuje w przypadku naruszenia warunków umowy przy zakupie gruntów z zasobu państwowego. Rolnicy liczą jednak, że 2026 rok przyniesie korektę prawa. W przeciwnym razie – jak podkreślają – każda decyzja finansowa w gospodarstwie może wiązać się z ogromnym ryzykiem. Bo dziś kredyt inwestycyjny, zmiana formalna czy zdarzenie losowe mogą sprawić, że rolnik stanie przed widmem bardzo wysokiej sankcji finansowej.
Źródło: KRIR
