Z ankiety przeprowadzonej na początku 2026 roku przez Gobarto Hodowca wśród 250 producentów trzody chlewnej wynika, że sektor mierzy się z narastającym rozdźwiękiem między swoją strategiczną rolą a społecznym odbiorem. Aż 86,2% rolników uważa, że ich praca nie jest doceniana przez społeczeństwo, a jeszcze bardziej krytycznie oceniane są relacje z politykami – 96,6% respondentów wskazuje na brak uznania z ich strony.
Między dumą a niedocenieniem – głos producentów trzody chlewnej
Pomimo trudności producenci są świadomi znaczenia swojej pracy. 76,3% badanych deklaruje, że ich działalność ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski. To szczególnie istotne w okresach wzmożonego popytu, takich jak Wielkanoc. Jednocześnie rolnicy podkreślają, że ich rola nie przekłada się na odpowiednie uznanie społeczne.
– Święta Wielkanocne uwidaczniają pewien paradoks: z jednej strony wysoka konsumpcja krajowych wyrobów mięsnych i przywiązanie do tradycji, z drugiej – malejące poczucie docenienia pracy przez producentów tego, co za kilka dni trafi na świąteczny stół – zauważa Piotr Karnas, dyrektor ds. rozwoju trzody chlewnej w Gobarto Hodowca.
– To właśnie rolnicy odpowiadają za to, by na polskich stołach nie zabrakło żywności, jednak coraz częściej sygnalizują, że bez zmiany postrzegania ich pracy, utrzymanie produkcji może być zagrożone – dodaje.
Satysfakcja mimo trudności, ale napięcia rosną
Mimo niesprzyjających warunków rynkowych wielu producentów nadal odnajduje sens w swojej pracy. 64% rolników deklaruje satysfakcję z wykonywanego zawodu (w tym 23,8% zdecydowanie, a 40,2% częściowo).
Niepokojący jest jednak fakt, że aż 32,9% respondentów nie odczuwa satysfakcji, co wskazuje na rosnącą presję ekonomiczną i społeczną.
Społeczeństwo nie rozumie rolników?
Jednym z najmocniejszych sygnałów płynących z badania jest poczucie niezrozumienia ze strony społeczeństwa:
- 83,1% rolników uważa, że społeczeństwo słabo lub w ogóle nie rozumie ich pracy
- 45,2% – „słabo”
- 37,9% – „w ogóle”
- tylko 3,4% ocenia poziom zrozumienia jako dobry lub bardzo dobry,
- 13,4% wskazuje na umiarkowane zrozumienie.
To pokazuje ogromną lukę między rzeczywistością gospodarstw a ich społecznym odbiorem. Brak zrozumienia ma konkretne konsekwencje. Coraz częściej przekłada się na protesty przeciwko inwestycjom rolniczym, sprzeciw wobec budowy i rozbudowy chlewni, negatywne nastawienie do produkcji zwierzęcej. Decyzje administracyjne i lokalne są często podejmowane pod presją opinii publicznej, która, jak wskazują rolnicy, nie zawsze uwzględnia realia produkcji.
Dwie trzecie rolników myśli o rezygnacji
Najbardziej niepokojące dane dotyczą przyszłości sektora. Aż 66,7% producentów trzody chlewnej przyznaje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy rozważało zakończenie produkcji. To sygnał ostrzegawczy nie tylko dla branży, ale dla całego systemu bezpieczeństwa żywnościowego w Polsce.
– Rolnicy funkcjonują dziś w rzeczywistości, w której ich praca jest niezbędna i powszechnie konsumowana, ale jednocześnie niedostatecznie rozumiana i doceniana. To napięcie staje się jednym z kluczowych wyzwań dla przyszłości produkcji zwierzęcej w Polsce – podkreśla Piotr Karnas.
Jak dodaje, chętnie sięgamy po mięso i wędliny od polskich producentów, szczególnie w okresie świąt, ale nie do końca doceniamy pracę tych, dzięki którym jest ono dostępne na naszych stołach.
Wielkanocny paradoks
Eksperci są zgodni: przełamanie obecnego trendu wymaga działań na kilku poziomach, w tym większej edukacji konsumentów, budowania świadomości znaczenia produkcji rolnej oraz realnego dialogu między rolnikami, społeczeństwem i decydentami. Bez tego może dojść do dalszego ograniczania produkcji krajowej, co niesie poważne konsekwencje, takie jak wzrost zależności od importu, osłabienie stabilności rynku żywności i większą wrażliwość na kryzysy geopolityczne.
Święta Wielkanocne to czas, kiedy szczególnie doceniamy jakość i tradycję polskiej żywności. Jednak, jak pokazują dane, za tymi produktami stoją ludzie, którzy coraz częściej czują się pomijani. To paradoks, którego nie da się dłużej ignorować. Im bardziej cenimy produkty, tym mniej dostrzegamy tych, którzy je wytwarzają.
Dominika Stancelewska na podstawie Gobarto Hodowca
