Stanowisko producenta sadzeniaków o rynku skrobi. Firma przesłała wyjaśnieniaDaleszyńśki
StoryEditorZiemniaki

Stanowisko producenta sadzeniaków o rynku skrobi. Firma przesłała wyjaśnienia

18.02.2026., 13:00h

Po publikacji naszego artykułu „Rolnicy: to koniec uprawy ziemniaka. Cena runęła o złotówkę” do redakcji wpłynęło stanowisko firmy zajmującej się produkcją kwalifikowanego materiału sadzeniakowego odmian skrobiowych. Przedstawiciele przedsiębiorstwa odnieśli się do fragmentów dotyczących kosztów sadzeniaków oraz sytuacji hodowców nasiennych i poprosili o publikację swojego głosu w dyskusji.

Tu link do artykułu: Rolnicy: to koniec uprawy ziemniaka. Cena runęła o złotówkę.

Europlant w kontrze do ZPPZ Luboń

Z treścią artykułu oraz wypowiedzią prezesa ZPPZ Luboń Ryszarda Szarolety nie zgadza się wiodący producent sadzeniaka Europlant, który uważa, że hodowcy zostali przedstawieni jako strona współodpowiedzialna za zaistniałą sytuację bezwzględnie broniąca cen umownych. Argumentacja stanowiska znajduje się poniżej:

 

"Od ponad 30 lat uczestniczymy w rozwoju polskiej branży skrobiowej jako producent kwalifikowanego materiału sadzeniakowego. Nasza firma konsekwentnie inwestuje w rozwój nasiennictwa, budując zaplecze produkcyjne oraz współpracując z wyspecjalizowaną grupą plantatorów nasiennych. W ostatnich latach – w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie przemysłu – znacząco zwiększyliśmy skalę produkcji.

Produkcja sadzeniaków, szczególnie w klasach elitarnych i kwalifikowanych, jest procesem wieloletnim, kosztownym i obarczonym wysokim ryzykiem. Cykl produkcji klasy A trwa dwa lata. Wymaga to nie tylko ponoszenia nakładów rzędu ok. 40 tys. zł/ha, ale także zapewnienia specjalistycznej infrastruktury przechowalniczej oraz stałego nadzoru fitosanitarnego. Ryzyko chorób kwarantannowych i wirusowych ponosimy w całości jako producent nasienny.

Chcemy podkreślić, że produkcja nasienna stanowi fundament całego łańcucha wartości w branży skrobiowej. Od jakości sadzeniaka zależy wysokość i jakość plonu, a tym samym efektywność produkcji skrobi. Nowoczesne odmiany skrobiowe posiadają potencjał pozwalający na uzyskanie nawet 10 ton skrobi z hektara, przy plonach znacznie wyższych niż często przyjmowane w kalkulacjach 35 t/ha.

W obowiązujących od kilku lat umowach kontraktacyjnych wymóg zakupu 500-600 kg sadzeniaka kwalifikowanego na hektar oznacza koszt ok. 1 000 zł/ha. W strukturze kosztów produkcji ziemniaka skrobiowego nie jest to pozycja dominująca. Tymczasem to jakość materiału nasiennego w największym stopniu decyduje o potencjale plonowania.

Jednocześnie zwracamy uwagę na narastający problem nieodprowadzania opłat z tytułu tzw. odstępstwa rolnego (FSS) przy uprawie odmian skrobiowych. Wykorzystywanie materiału z własnego zbioru bez uiszczania należnych opłat osłabia hodowców i ogranicza możliwości dalszego rozwoju nowych odmian o wyższym potencjale plonowania i zawartości skrobi. W dłuższej perspektywie uderza to w konkurencyjność całego sektora. Z niepokojem obserwujemy zjawisko ograniczania wymiany kwalifikowanego materiału oraz wykorzystywania materiału z własnego zbioru bez odpowiedniej kontroli obrotu. Sprzyja to rozwojowi szarej strefy i w dłuższej perspektywie obniża potencjał produkcyjny całej branży

Jako producent sadzeniaków respektowaliśmy zawarte umowy, nawet w sytuacji, gdy ceny rynkowe znacząco przewyższały ceny kontraktowe. Finansujemy dwuletni cykl produkcyjny, ponosimy koszty dzierżaw (obecnie 3 600–4 200 zł/ha) oraz inwestujemy w zaplecze magazynowe – bez korzystania z dopłat do hektara produkcji, które przysługują producentom surowca.

W grudniu 2025 r., mając na uwadze trudną sytuację na rynku skrobi, podjęliśmy rozmowy z zakładami skrobiowymi i dokonaliśmy renegocjacji warunków cenowych. Uzgodnione ceny są niższe niż poziom 2 500 zł/t, o którym mowa w artykule, a która to cena w poprzednich sezonach był ceną rynkową. Traktujemy ten krok jako partnerski ruch i wyraźny ukłon w stronę branży skrobiowej – wyraz naszej gotowości do współodpowiedzialności za stabilizację rynku.

Naszym zdaniem stabilność rynku skrobiowego wymaga wzajemnego poszanowania zawartych umów i odpowiedzialnego planowania produkcji w całym łańcuchu – od nasiennictwa po przetwórstwo. Produkcja sadzeniaków nie może być traktowana jako koszt drugorzędny, lecz jako strategiczna inwestycja w jakość i konkurencyjność polskiej skrobi. Jesteśmy otwarci na dialog branżowy i konstruktywną współpracę. Uważamy jednak, że długofalowy rozwój sektora możliwy jest wyłącznie w oparciu o stabilne relacje kontraktowe i wspólne ponoszenie odpowiedzialności za podejmowane decyzje produkcyjne".

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
03. kwiecień 2026 18:05