Magazyny są pełne zbóż, a terminal nie działa
Polscy rolnicy z niepokojem przyglądają się sytuacji na rynku zbóż. Wprost deklarują, że ich magazyny są pełne i wszystko wskazuje na to, że w nowy sezon wejdą z potężnymi zapasami. Jak wskazuje z-ca przewodniczącego Związku Zawodowego Rolnictwa Samoobrona w woj. kujawsko-pomorskim Marcin Wroński, nie bez znaczenia dla sytuacji jest fakt, że od ponad roku nie pracuje jeden z najważniejszych terminali zbożowych.
– Chodzi o Bałtycki Terminal Zbożowy w Gdyni, przez który można byłoby wysyłać setki tysięcy ton zboża miesięcznie. Winę za to ponoszą rządzący, ponieważ pierwszy przetarg na dzierżawę terminala został ogłoszony prawie 3 lata temu i po awanturze w Sejmie, komisja rolnictwa w grudniu 2023 roku przyjęła dezyderat wzywający premiera do unieważnienia przetargu. Następnie rozpisano drugi przetarg i ponownie zwlekano z podpisaniem wstępnej umowy z konsorcjum, które go wygrało. W efekcie tych działań poprzedni dzierżawca przestał rok temu prowadzić tam działalność, nie zadbano o ciągłość działania terminala przez co zboże przez niego nie jest wysłane do dziś. Jak widać nikogo to nie obchodzi – komentuje Wroński.
Nowy dzierżawca czeka na zgodę KE
Z relacji Wrońskiego wynika, że nowy dzierżawca portu czeka aktualnie za uzyskaniem zgody KE na koncentrację, ponieważ mógł o nią wystąpić dopiero po podpisaniu wstępnej umowy, na którą czekał kilka miesięcy.
– Jest to sytuacja niedopuszczalna w normalnym państwie – ocenia Wroński.
Rolnicy ponoszą straty, bo port nie działa
Jak twierdzi Wroński, w związku z zaistniałą sytuacją najbardziej cierpią rolnicy, bo import zboża jest mniejszy, a w ich magazynach zalega ziarno z poprzednich żniw. Straty ponosi również Skarb Państwa, bo nie pobiera czynszu od dzierżawcy.
– W terminalu nie są prowadzone również inwestycje związane z jego rozbudową i skróceniem czasu załadunku, ponieważ dzierżawca zadeklarował, że zmodernizuje agroport za równowartość 250 mln zł – dodaje Wroński.
Rząd powinien zabiegać o decyzję KE ws. koncentracji
W opinii Wrońskiego polski rząd powinien zabiegać w KE o wydanie decyzji w trybie pilnym ws. koncentracji, bez której port w Gdyni nie ruszy.
– Czas płynie do żniw, a szanse na szybkie uruchomienie terminala zbożowego są niewielkie. Chyba, że komuś na tym zależy, mniej wyślemy zboża przez polskie porty, to więcej wyślą np. niemieckie porty – komentuje Wroński.
Ardanowski: „Z Polski trzeba wywieźć ok. 10 mln t zboża”
W marcu były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski spotkał się z rolnikami w wielkopolskiej Wrześni. Prowadzone rozmowy dotyczyły m.in. aktualnej sytuacji na rynku zbóż w Polsce. Ardanowski wprost stwierdził, że z kraju trzeba wywieźć ogromne ilości zboża, a możliwości logistyczne są niewystarczające. Polityk ocenił, że wielu rolników może przystąpić do żniw 2026 z magazynami i silosami pełnymi ziarna, co spowoduje nie tylko presję cenową, ale również pogłębi problem związany z brakiem miejsca na kolejny zbiór.
– Do żniw z Polski trzeba wywieźć około 10 mln ton zboża. Nie ma takich możliwości przeładunkowych. Wielu rolników wejdzie w nowe żniwa z zapasami w silosach – oszacował Ardanowski.
Więcej o sytuacji na rynku zbóż oczami Ardanowskiego przeczytacie TUTAJ.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz
